Zdjęcia w kościele bez lampy

Fotografia ślubna staje się w ostatnim czasie coraz bardziej popularna. Dzieje się tak głównie ze względu na to, że dzięki fotografowaniu ceremonii ślubnych, zarówno profesjonalni fotografowie, jak i ci, którzy robieniem zdjęć zajmują się głównie ze względu na swoje hobby i zainteresowania mogą zarobić całkiem niezłe pieniądze robiąc to, co kochają. Wszystko wydawać by się mogło bardzo łatwe i przyjemne, lecz niestety nie do końca tak jest. Za utrudnienia w pracy fotografa ślubnego, w bardzo dużej mierze odpowiadają trudne warunki oświetleniowe, które panują w większości kościołów. Sprawiają one, że ludzie zajmujący się robieniem zdjęć na ślubach muszą naprawdę solidnie się napracować, aby poprawnie naświetlić swoje fotografie, zachowując jednocześnie ich wysoką jakość i perfekcyjne odwzorowanie wszystkich kolorów.  Jest to jednak absolutnie konieczne, aby klienci otrzymali zdjęcia, na które będą z zachwytem spoglądać prze kolejne lata swojego życia. Poniższy artykuł wyjaśnia, co należy zrobić, aby w możliwie jak najlepszy sposób uporać się ze złymi warunkami oświetleniowymi podczas fotografowania ślubów.

Jak zapewne wszyscy bardzo dobrze wiedzą, kluczowym elementem pracy fotografa jest dokładne poznanie miejsca, w którym będzie  w przyszłości pracował. Warto więc kilka dni przed uroczystością ślubu udać się do kościoła, aby dokładnie zapoznać się z warunkami, które w nim panują. Pozwoli to określić, jaki sprzęt potrzebny będzie do należytego wykonania zlecenia, oraz dokładnie zaplanować całą swoją pracę podczas ceremonii. Podczas oględzin, szczególną uwagę należy zwrócić na wielkość okien, liczbę i umiejscowienie źródeł światła oraz ogólny wygląd budynku. Istotnym elementem jest także kolorystyka, która przeważa we wnętrzu kościoła. Największe znaczenie ma tutaj kolor ścian, gdyż to on decyduje o ustawieniach balansu bieli, które fotograf będzie musiał wybrać przed rozpoczęciem swojej pracy.  Oglądanie kościoła jest także bardzo dobrą okazją, aby jeszcze przed ślubem zapanować kilka kadrów.

Nie ma co się oszukiwać, i od razu powiedzieć sobie, że naprawdę rzadko kiedy zdarza się, aby fotograf otrzymał zezwolenie księdza na używanie lampy błyskowej podczas ceremonii w kościele. Wymaga to więc od osoby robiącej zdjęcia dostosowania ustawień swojego aparatu do warunków oświetleniowych panujących wewnątrz budynku. Zwykle wiąże się to z koniecznością podniesienia wartości ISO, oraz wydłużenia czasu naświetlania. Jest to niekorzystne, ponieważ kosztem poprawnego naświetlenia, na zdjęciach może pojawić się cyfrowy szum, który bardzo skutecznie pozbawi fotografię jakości. Aby tego uniknąć, warto zaimplementować w swoim aparacie obiektyw, który posiada niskie wartości przysłony. Dzięki temu, do matrycy aparatu będzie w stanie dotrzeć większa ilość światła, przez co wartość ISO będzie mogła pozostać na stosunkowo niskim poziomie, co oczywiście przełoży się na lepszą jakość wykonywanych w kościele zdjęć. Choć koszt takich obiektywów pozostawia wiele do życzenia, gwarantuję, że dzięki ich użyciu satysfakcja klientów z otrzymanych zdjęć będzie nieporównywalnie wyższa.

Zdjęcia w kościele bez lampy tylko z body Full-Frame?

Bardzo ważnym elementem wyposażenia fotografa ślubnego, jest oczywiście także odpowiedni aparat. Jeśli nie będzie on spełniał podstawowych wymagań, nawet najdroższe obiektywy, czy najbardziej kreatywne pomysły fotografa zdadzą się na nic, podczas fotografowania ceremonii ślubu. Oczywiście optymalnym rozwiązaniem  byłby tutaj zaopatrzenie się w profesjonalną lustrzankę pełno klatkową, która jest w stanie perfekcyjnie oddać fotografowaną scenę, pomimo ciężkich warunków oświetleniowych i braku możliwości użycia lampy błyskowej. Niestety, ceny takich aparatów sięgają nawet kilkunastu tysięcy złotych, przez co tylko nieliczni fotografowie mogą pozwolić sobie na taki luksus. Kupując dany model aparatu należy zwrócić uwagę przede wszystkim na zakres jego wartości ISO, oraz czasy naświetlania. Nie muszą chyba mówić, że im większa ich rozpiętość, tym lepiej dla fotografa ślubnego. Ważnym elementem idealnego aparatu do uwieczniania ceremonii zaślubin, jest także sprawnie działający autofocus.  Niepoprawne łapanie ostrości przez aparat, praktycznie wyklucza go, jeśli chodzi o pracę na ślubach, gdyż tam o pomyłce mowy być nie może, a fotograf najzwyczajniej na świecie nie ma czasu na ręczne ustawianie ostrości. Jeśli chodzi o system i producenta aparatu, zależy to już tylko i wyłącznie od fotografa i jego preferencji. Wszystkie liczące się w chwili obecnej firmy, produkują sprzęt bardzo dobrej jakości, więc absolutnie nie zamierzam tutaj wykluczać, bądź gloryfikować produktów któregokolwiek z nich.

Pomimo tego, że fotografia ślubna bez użycia lampy błyskowej nie zawsze jest łatwa, niezaprzeczalnie niesie za sobą ogromne korzyści dla fotografa. Dzięki posiadaniu odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, nawet z bardzo trudnymi warunkami oświetleniowymi, można sobie jakoś poradzić.