Podstawy fotografii

Fotografia jest wspaniałym hobby, które w ostatnich latach staje się coraz bardziej popularne. Bardzo wielu ludzi decyduje się sięgnąć po aparat fotograficzny, w celu spełnienia własnych wizji artystycznych i samorealizacji.  Jest to dla nich bardzo korzystne, gdyż robienie zdjęć poprawia kreatywność i spostrzegawczość, a odpowiednio rozwijana pasja fotografowania, może się nawet przerodzić  w całkiem dobry sposób na pracę i zarabianie pieniędzy. Zanim jednak to się stanie, na samym początku swojej fotograficznej przygody, warto poznać absolutne podstawy fotografii, bez których zrobienie dobrego zdjęcia jest najzwyczajniej niemożliwe. W poniższym artykule postaram się opowiedzieć o wszystkim, co powinien wiedzieć początkujący fotograf, zanim weźmie do ręki swoją pierwszą, wymarzoną lustrzankę. Będzie tutaj o sposobie, w jaki powstają zdjęcia, budowie aparatu, oraz podstawowych współczynnikach, które określają ekspozycję. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam do zapoznania się z tekstem.

Ogólna zasada powstawania fotografii praktycznie nie zmieniła się od czasu jej wynalezienia. Modernizacji ulegały tylko aparaty, oraz rodzaje materiału światłoczułego, który jest absolutnie najważniejszą częścią każdego aparatu. Chyba wszyscy doskonale wiedzą, że czynnikiem absolutnie koniecznym do wykonania jakiegokolwiek zdjęcia jest światło. Podczas fotografowania, odbija się ono od danego obiektu i wpada przez obiektyw do aparatu. W chwili wciśnięcia przez fotografa odpowiedniego przycisku, migawka się podnosi, a wiązka światła pada na matrycę rejestrującą obraz, który jest następnie zapisywany w pamięci aparatu. Właśnie tak w skrócie można odpowiedzieć na pytanie, jak powstaje zdjęcie. Teraz, kiedy to już jest dla wszystkich jasne, można skupić się na tym, co technicznie jest najważniejsze w robieniu zdjęć, czyli na poprawnym ich naświetlaniu.  Decydują o nim trzy główne elementy, o których za chwilę powiem coś więcej.

Podstawy fotografii: trójkąt ekspozycji

Czułość ISO, czas naświetlania i wartość przysłony. Oto elementy, które nazywane są często trójkątem ekspozycji. Prawidłowe ustawienie ich wartości decyduje o tym, jak wiele światła wpadnie na matrycę, podczas naświetlania zdjęcia. Jeśli będzie to zbyt mała ilość, fotografia wyjdzie ciemna i niedoświetlona. W przeciwnym wypadku, na zdjęciu widoczne będą białe plamy i przepalenia, spowodowane zbyt dużą ilością światła na matrycy.  Współczynnik ISO to nic innego, jak wrażliwość materiału światłoczułego. Jego wartość, którą fotograf powinien ustawić zależy od warunków oświetleniowych. Jeśli są one bardzo dobre, najodpowiedniejsze będą niskie wartości, w okolicach 100-200. Kiedy natomiast światło jest słabe, koniecznością jest zwiększenie czułości matrycy. Pomoże to prawidłowo naświetlić fotografię, jednak przyczyni się do powstania szumu cyfrowego.  Następny w kolejce do omówienia, jest czas naświetlania zdjęcia. Jak pewnie niektórzy się już domyślili, jest to nic innego, jak czas, przez który migawka przepuszcza wiązkę światła do matrycy. Tak samo, jak w przypadku ISO, jego wartość w zależności od oświetlenia waha się od tysięcznych części sekundy do okresu nawet pół minuty. Podczas naświetlania fotografii absolutnie nie można poruszyć aparatem, gdyż każdy, nawet najmniejszy ruch będzie widoczny na zdjęciu w postaci smugi. Ustawienie czasu naświetlanie nie zależy tylko od oświetlenia, ale i od efektu, który fotograf chce uzyskać na zdjęciu. Jeśli celem jest „zamrożenie” obiektu, który szybko się porusza, czas powinien zostać odpowiednio zmniejszony. Jeśli natomiast osoba fotografująca , chce nadać zdjęciu dynamiki, poprzez rozmycie poruszających się obiektów, musi wybrać długi czas naświetlania. Proste i logiczne.

Ostatnim z trzech elementów ekspozycji jest wartość przesłony. Odpowiada ona za ilość światła, która wpada przez obiektyw do aparatu. Tak samo, jak w przypadku dwóch poprzednich wartości, jej regulacja zależy przede wszystkim od oświetlenia. Oprócz tego, można jej także używać, do regulowania głębi ostrości, czyli tego, czy tło zdjęcia będzie ostre, czy też rozmyte. Ta właściwość przysłony odpowiednio wykorzystana, potrafi dać piękne efekty artystyczne.

Nadszedł czas, aby opowiedzieć o tym, co jest zdecydowanie najfajniejsze w świadomym posługiwaniu się elementami ekspozycji. Mowa oczywiście o zależnościach, które między nimi zachodzą. Chodzi o to, że jeżeli przykładowo fotografowi zależy na tym, aby użyć długiego czasu naświetlania w bardzo dobrych warunkach oświetleniowych, unikając tym samym przepalenia kadru, zamiast skracać czas, może on zmienić dowolny z dwóch pozostałych elementów. Dobry efekt da tutaj obniżenie ISO, czy też zamknięcie przysłony. Opanowanie tych umiejętności może zająć trochę czasu, jednak naprawdę warto to zrobić, gdyż dzięki temu zyskuje się o wiele większą swobodę w fotografowaniu rozmaitych obiektów w wielu sytuacjach oświetleniowych.