Początki fotografii

W czasach współczesnych fotografia jest stawiana na równi ze sztukami takimi jak malarstwo czy muzyka. Nie ma co się temu dziwić, gdyż zrobienie naprawdę dobrego zdjęcia, które zachwyci tysiące odbiorców i znajdzie się w największych galeriach fotograficznych całego świata, wymaga tyle samo, a może nawet i więcej wysiłku niż namalowanie obrazu czy skomponowanie melodii. Oprócz tego, fotografia w przeciwieństwie do innych sztuk jest dzisiaj bardzo łatwo dostępna praktycznie dla każdego. Nie ma najmniejszego problemu z nabyciem sprzętu fotograficznego, więc tylko od fotografa i jego kreatywności zależy, czy wykorzysta swój aparat do wykonywania pamiątek rodzinnych, czy też zdjęć będących dziełami sztuki. Fotografowanie nie zawsze było jednak takie proste, a w pewnym czasie dostęp do urządzeń zdolnych utrwalić obraz mieli wręcz tylko wybrańcy. W tym artykule postaram się wyjaśnić jak się zrodziła i rozwijała sztuka fotograficzna.

Początki fotografii w XV…

Cała historia fotografii zaczęła się w XV wieku za sprawą jednego z najwybitniejszych artystów, Leonarda da Vinci. Opisał on urządzenie, które zostało nazwane „camera obscura”. Było to nic innego ja pudło z małym otworkiem w przedniej ściance. Leonardo odkrył, że jeśli skieruje się takie pudło na jakiś przedmiot, to na tylnej ściance powstanie jego odwrócony obraz.  Każdy, kto choć trochę zna mechanikę działania dzisiejszych aparatów dojdzie pewnie do wniosku, że pudełko Leonarda wcale nie różniło się znacznie pod tym względem od współczesnych lustrzanek.

W genialnym odkryciu artysty istniał jednak pewien spory problem. Da Vinci nie miał zielonego pojęcia, że obraz powstający na tylnej ściance „camery” można w jakiś sposób utrwalić. W tamtych czasach nie znano bowiem materiału, za pomocą którego dałoby się to osiągnąć. Odkrycie Leonarda zostało więc uznane za bezużyteczne i stosunkowo szybko całkowicie o nim zapomniano. 

Musiało minąć ponad dwieście lat, zanim odkryto materiał zdolny do utrwalenia obrazu. Dokonał tego Jan Schultze, który zaobserwował, że pewne związki srebra czernieją. Pomimo tego odkrycia, fotografia jaką znamy dzisiaj nadal nie została wynaleziona, gdyż Schultze nigdy nie słyszał o wynalazku Leonarda Da Vinci, i nie potrafił wykorzystać związków srebra w produktywny sposób. Dopiero w 1837 fotografia została ostatecznie odkryta. Połączono wtedy wcześniejsze wynalazki i odkryto, że obraz można utrwalić na jodosrebrowej płycie i wywołać za pomocą oparów rtęci.

Początki fotografii i pierwsi fotografowie

Pierwsi fotografowie pobierali za swoje usługi bardzo wysokie ceny. Sprawiało to, że możliwość wykonania portretu mieli tylko bogaci obywatele. Poza tym, proces robienia zdjęcia był bardzo niewygodny dla osoby fotografowanej. Proces naświetlania posrebrzanych metalowych płytek trwał ponad pół godziny, więc model musiał wytrzymać ten czas bez najmniejszego nawet ruchu. Pomimo tych wszystkich niedogodności, reakcje większości ludzi na nowy wynalazek okazały się być niezwykle pozytywne. Fotografia stała się bardzo modna w największych europejskich miastach. 

Podczas gdy zwykli ludzie byli zafascynowani fotografią, naukowcy robili wszystko, aby udoskonalić nowy wynalazek. Jednym z największych priorytetów było skrócenie czasu naświetlania. Osiągnięto to, poprzez zastosowanie zespołu soczewek, które nazwano później obiektywem. Pracowano także nad zastąpieniem niewygodnych posrebrzanych płyt. Wkrótce do powszechnego użytku weszły mokre płyty szklane, które były przygotowywane przez samych fotografów. Niestety, nie przyjęło się to wśród klientów. Z czasem zaczęto oczywiście dążyć do upowszechnienia fotografii. Celem było to, aby zdjęcia oprócz zawodowych fotografów mogli wykonywać również zwykli amatorzy. Aby to osiągnąć, konieczne było uproszczenie skomplikowanej procedury powstawania zdjęcia. Dokonał tego pewien Amerykanin, który zastąpił nieporęczne szklane i metalowe płytki lekką błoną. Pozwoliło mu to stworzyć mały aparat, z którego w prosty sposób mogła korzystać praktycznie każda osoba.

Od tej pory fotografia stała się bardzo powszechna, a zdjęcia stały się dobrymi pamiątkami rodzinnymi. Technologia oczywiście nadal była rozwijana, a aparaty udoskonalane. Wkrótce opatentowano nowoczesną migawkę, co pozwoliło jeszcze bardziej ułatwić robienie zdjęć. Ciągły rozwój  doprowadził do powstania współczesnych aparatów analogowych, a następnie do  rewolucji cyfrowej, która całkowicie odmieniła oblicze fotografii.

Wyścig technologiczny

Wyścig technologiczny wśród producentów aparatów wciąż trwa. Dzisiaj aparaty są wręcz doskonałymi urządzeniami. Aby zrobić zdjęcie, użytkownik może się ograniczyć jedynie do wciśnięcia jednego przycisku. Jeśli z jakiegoś powodu współczesny użytkownik nie chce kupować aparatu, nie musi tego robić, gdyż praktycznie każdy telefon komórkowy jest w stanie wykonać zdjęcie o całkiem przyzwoitej jakości. Mając na uwadze historię fotografii i punkt, w którym znajduje się ona obecnie, pozostaje zapytać, co przyniesie przyszłość?