ISO w fotografii

Światło jest niewątpliwie najważniejszą rzeczą w fotografii. Nie bez powodów przecież jest ona nazywana sztuką „malowania światłem”. To od niego zależy, czy wykonane zdjęcie będzie udane, czy też nie. Mając to na uwadze, przygotowując się do wykonania fotografii, należy bardzo szczegółowo przeanalizować panujące warunki oświetleniowe i odpowiednio ustawić swój aparat. Aby to jednak zrobić, trzeba najpierw poznać podstawowe elementy ekspozycji rządzące światem fotografii. Brak ich znajomości jest jednym z najczęściej popełnianych błędów przez fotoamatorów. Prowadzi on niestety do błędnego naświetlenia zdjęcia, co zdecydowanie jest w stanie całkowicie popsuć urok nawet najpiękniejszej fotografowanej sceny. ISO jest najważniejszym z elementów ekspozycji, który trzeba nauczyć się kontrować chcąc robić poprawne zdjęcia. W poniższym artykule postaram się powiedzieć coś więcej o samym ISO, jak i o sposobach jego kreatywnego wykorzystania przy komponowaniu własnych kadrów.

ISO czyli czułość materiału światłoczułego

Współczynnik ISO, to nic innego jak stopień czułości materiału światłoczułego w aparacie. W przypadku aparatów cyfrowych materiałem tym jest matryca, a w analogach klisza. ISO wyraża się zazwyczaj w przedziale od 50 do 25600.  We współczesnych lustrzankach czułość matrycy można bardzo łatwo zmienić, w zależności od warunków oświetleniowych,w których wykonywane jest zdjęcie. Kiedy oświetlenie jest dobre, ponieważ fotografujemy w słoneczny dzień, najlepszym wyborem będą niskie wartości ISO. Ich wybór zapewni zdecydowanie lepszą jakość zdjęć oraz dobre nasycenie kolorów. Fotografia będzie także wolna od wszelkich szumów, które najzwyczajniej na świecie wyglądają nieładnie na zdjęciu. Najlepszym wyborem w takim wypadku będzie wartość ISO w granicach 50-200. Wyższe wartości wiążą się niestety z pewną utratą jakości zdjęcia. Ich użycie jest jednak konieczne, kiedy warunki oświetleniowe pozostawiają nieco do życzenia. Używając ISO wyższego niż 400, należy liczyć się z tym, że kolory będą nieco wyblakłe, a przy powiększeniu zdjęcia widoczne będą szumy. W niektórych przypadkach warto jednak to zrobić, gdyż  przy pewnych motywach, jakość zdjęcia nie jest najważniejsza. Mowa tutaj choćby o fotografii sportowej.  Fotografując zawodników podczas meczu siatkówki zwyczajnie nie ma czasu na szukanie dogodnych warunków oświetleniowych. Poziom wartości ISO, jest także związany z ustawieniami pozostałych elementów ekspozycji. 

Mowa tutaj o czasie naświetlania i wartości przysłony. Im wyższa wartość ISO, tym krótszych czasów naświetlania można używać. Należy pamiętać o tej zależności wykonując zdjęcia szybko poruszających się obiektów.  Jeśli chcemy „zamrozić” obiekt na fotografii, niestety jesteśmy zmuszeni podnieść ISO, godząc się tym samym na obniżenie jakości wykonanego zdjęcia. Dokładnie ta sama zasada tyczy się regulowania wartości przysłony. Kiedy chcemy ją otworzyć, w celu uzyskania małej głębi ostrości, musimy pamiętać także o zmniejszeniu czułości matrycy. W przeciwnym razie zdjęcie na pewno wyjdzie prześwietlone, a co za tym idzie zwyczajnie nieładne.

Producenci nowoczesnych aparatów starają się wspierać użytkowników, poprzez instalowanie w lustrzankach trybów, w których aparat sam stara się dobrać odpowiednią wartość ISO, do ustalonych wcześniej przez fotografa pozostałych elementów kompozycji. Tryby takie mogą faktycznie okazać się bardzo pomocne dla początkujących, jednak kiedy chcemy uzyskać na zdjęciu naprawdę wyjątkowy efekt, nie polecam korzystania z nich.  To prawda, że z każdym rokiem lustrzanki stają się coraz inteligentniejsze, jednak nie są jeszcze w stanie dorównać człowiekowi. Zdając się na elektronikę zrobimy poprawne technicznie zdjęcia, jednak nie będzie możliwe zastosowanie żadnych dodatkowych efektów, które mogłyby uczynić zdjęcie naprawdę wyjątkowym. Mówiąc wprost, tryb automatyczny sprawdzi się tylko wtedy, kiedy robimy akurat fotkę do rodzinnego albumu. W każdej innej sytuacji polecam wziąć sprawy w swoje ręce.

Zależności pomiędzy ISO a innymi elementami ekspozycji najlepiej nauczyć się poprzez eksperymentowanie.  Warto fotografować różne motywy korzystając z odmiennych wartości ISO, przysłony i czasu naświetlania. Obserwując efekty swoich działań, najszybciej można zauważyć wpływ tych czynników na wykonywane zdjęcia. Doświadczenie zdobyte w taki sposób sprawi, że w przyszłości trafne określanie odpowiednich wartości elementów ekspozycji w danych warunkach oświetleniowych będzie przychodziło znacznie łatwiej, co pozwoli uniknąć prześwietlenia bądź niedoświetlenia wykonywanych zdjęć.